Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 356 komentarzy

Do Zaborców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poezja Śpiewana Zygmunt Krasiński - Do Zaborców melodia i wykonanie - Edward Snopek

 Zygmunt Krasiński - Do Zaborców

 Wiem, dla mnie Sybir — powróz zgotowany, 

Jeśli przed wami nie uniżę czoła, 

Gdy duch mój krnąbrny kornie nie zawoła: 

»Nie Bóg mi panem — lecz wyście mi pany.« 

 

Lecz dajcie pokój — bo ze mnie nie będzie 

Sługa pokorny! Z ojców mych się rodzę — 

War krwi nie hańbą, lecz śmiercią ochłodzę 

I sześć stóp ziemi znajdę sobie wszędzie — 

 

Tam dom mój ciasny — lecz pełen wolności, 

Lepszy, niż zamki, w których królujecie — 

Żaden z was do mnie nie przyjdzie tam w gości 

Pierwszy raz będę bez was na tym świecie! 

 

Wolno wam mówić, żem dziwak — żem dumny; 

Prawda — trzymają się mnie dziwne smaki: 

Od słońca z wami — wolę ciemność trumny, 

Od twarzy waszych — szkieletów robaki!... 

 

Jest iskra we mnie, której nikt nie zdusi — 

Jest duma we mnie, której nikt nie skusi, 

By pokłon panom widomym oddala — 

Niechaj więc ginie nietknięta i cała!... 

 

Gdybym was zdusić mógł w jednem objęciu 

I strącić wszystkich do jednej otchłani — 

Chciałbym po waszem zostać wpiekłowzięciu 

I żyć na ziemi — dla mej drogiej Pani! 

 

Lecz Pani moja już na marach kona, 

Próchno światełkiem tli jej oko śniade — 

Krucyfiks wzięła w ręce bardzo blade, 

A trzy sztylety tkwią w głębi jej łona — 

 

Ja nad tem łożem — ja trzymam gromnicę. 

Ostatnim blaskiem oświecam Jej lice — 

I liczę chwile, gdy umrze ma droga — 

I ja z Nią pójdę gdzieś tam — szukać Boga!... 

 

Nie myślcie o mnie — proszę was, o wrogi! 

Daremna praca! Oszczędźcie jej sobie — 

Bo hańby nie chcę — a nie umiem trwogi! 

Na mnie pokusę trzeba znaleźć w grobie!... 

 

A gdy umarłych wy kusić zdołacie 

I podlić serca pod krzyżem cmętarzy — 

Wtedy dopiero w mej podziemnej chacie 

Ujrzycie podłość na mej trupiej twarzy!... 

 

Na was więc czekam — . tak — gdy serce pęknie, 

Ale nie wprzódy — bo z mlekiem wyssałem. 

Że was niecierpieć jest święcie i pięknie — 

I ta nienawiść mojem dobrem całem!... 

 

Chyba ją sprzedam za polską koronę! 

Za nic innego — nawet za zasłonę, 

Co kryje posąg Boga nieznanego. 

Wszechwiedzę Dobra i wszechwiedzę Złego! 

 

Nie chciałbym zostać błękitów aniołem 

I skrzydłem światu panować z oddali. 

Gdybym miał wprzódy bić przed wami czołem, 

A wy nademną z biczem pańskim stali ... 

 

Tak żyłem — żyjąc, tak, konając, zginę. 

Wiem, że ufacie w wielką przyszłość, w siłę — 

Niech i tak będzie! — Wam los, gdy przeminę. 

Da świat ten cały — mnie jedną mogiłę 

 

Zygmunt Krasiński 20 czerwca — Rzym — 1840.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30